4

3 x O w Krakowie. Recenzja z pobytu w Hotelu Indigo Kraków Old Town.

Lubicie Kraków?

Ja tak! A za sprawą hotelu Indigo lubię to miejsce jeszcze bardziej i już planuję powrót.

Majowe wolne od pracy weekendy (tylko dwa z czterech) zaplanowałam tak, by móc przywieźć Wam hotelowe historie nie tylko z “własnego podwórka”. Wybór padł na Kraków, bo dawno nie odwiedzałam tego miejsca, a jest tam przynajmniej pięć hoteli które chciałabym poznać. Pierwszy z nich, który jest bohaterem mojego wpisu to Indigo Kraków Old Town.

Kraków dzięki dobrym połączeniom kolejowym z każdego większego miasta w Polsce jest wspaniałym pomysłem nawet na krótkie weekendowe wypady. Trasa Warszawa – Kraków Główny to tylko 2h10min jazdy pociągiem Pendolino i około 4h pociągiem TLK. Dworzec Kraków Główny znajduje się bardzo blisko głównych atrakcji miasta takich jak: Rynek Główny z Sukiennicami, Wawel czy ziejący ogniem Smok. Do wszystkich miejsc dotrzemy spacerem po drodze mijając urokliwe kamienice, zabytkowe kościoły i przejeżdżające dorożki. Tym razem jednak głównym powodem mojej podróży był hotel. Po 5 minutach spaceru z dworca, a zarazem centrum handlowego – Galerii Krakowskiej dotarłam do Indigo.

 

16

Obiektywna ocena Obiektu

Hotel Indigo znajduje się przy ulicy Św. Filipa w kamienicy wybudowanej w XIX wieku. Całość wystroju nawiązuje do artystycznej historii Krakowa. Usytułowanie nieopodal Akademii Sztuk Pięknych potwierdza, że pomysł projektantów nie był przypadkowy. Aranżacje poszczególnych pięter nawiązują do twórczości polskich artystów – Jana Matejki, Stanisława Wyspiańskiego oraz Jerzego Nowosielskiego. Różne epoki, różne style wydawałoby się nie do połączenia w jedym miejscu w tym hotelu tworzą wspaniałą całość. Meble, dodatki, kolory zachwycają już od lobby.

Recepcja i lobby

Lobby wraz z recepcją jest dosyć małe ale za to bardzo przytulne. Po przekroczeniu drzwi powitał mnie uśmiech dwóch świetnych recepcjonistów którzy bez problemu zgodzili się na wcześniejsze zameldowanie. Doceniam to bardzo bo w wielu hotelach pytanie o wcześniejszy check – in wywołuje wzdychanie obsługi i natychmiastową propozycję przechowania bagażu. Na poziomie recepcji znajduje się rónież hotelowy bar oraz restauracja. Do dyspozycji gości jest jedna przeszklona winda oraz wyłożone fantazyjnymi kafelkami schody. Korytarze na każdym piętrze ozdobione są obrazami.

 

18

 

8

 

9

 

Pokój

Pokój znajdował się na 5 piętrze, czyli piętrze poświęconemu twórczości współczesnego malarza Jerzego Nowosielskiego. Pierwsze wrażenie: wow! Kolory takie jak lubię, czyli głownie szarość ale przełamana bielą pościeli oraz kolorowymi obrazami. Przy łóżku stał obity miękką tkaniną szezlong, a przy stoliku turkusowy fotel. Samo łóżko bardzo wysokie z ciekawym zagłówkiem i aż czterema kompletami poduszek. Obok łóżka szafki nocne z lampami i szafa, w której znajdował się sejf, minibarek, deska do prasowania, żelazko oraz standardowa suszarka do włosów. Ta ostatnia część wyposażenia ucieszyła mnie najbardziej! 🙂 Wiecie, że nie lubię suszarek hotelowych o mocy -100. 😉  Pokój był wystarczająco przestronny dla dwóch osób i bardzo przytulnie urządzony. To w zupełności rekompensowało widok za oknem, który łagodnie mówiąc nie zachwycał. Łazienka w całości wyłożona kafelkami. Te na podłodze w geometryczne wzory, a spokojniejsze na ścianach w odcieniach szarości. Do dyspozycji wanna i prysznic za co przyznaję kolejny plus. Kosmetyki dostępne dla gości wyglądały bardzo ładnie jednak ich jakość nie była wysoka. Szampon i odżywka do włosów pomimo ładnego zapachu nie były komfortowe w użyciu ze względu na konsystencję. Szczegółem który co prawda dla mnie nie miał większego znaczenia, ale niektórzy goście nie lubią takich rozwiązań były przesuwane drzwi do łazienki. Czystość perfekcyjna. Ciekawym dodatkiem był smartfon który można było użyć w trakcie zwiedzania zamiast mapy czy standardowego przewodnika. Nie zdecydowałam się jednak aby użyć go poza hotelem. Zastanawiam się jak dużo takich gażetów “ginie” po pobytach gości. 🙂 Jako fanka kawy nie mogę nie wspomnieć o dostępnym expresie na kapsułki! A dla tych co wolą inne ciepłe napoje do dyspozycji również herbata i gorąca czekolada plus śliwki w czekoladzie. Mniam! 😀

 

11

 

17

 

7

 

5

 

15

 

14

 

12

 

Restauracja

Restauracja na parterze rano serwuje śniadania, a po południu dania z karty. Wnętrze jest bardzo przytulne wypełnione ciepłym światłem licznych lamp. Naprzeciwko wejścia uwagę przykuwa ściana pełna obrazków i luster. Podczas śniadania czy kolacji możemy obserować pracę kucharzy dzięki stacji life cooking.

Na śniadaniu otrzymałam krótkie menu z daniami ciepłymi do wyboru. Kucharz przygotowywał je na zamówienie. Poza jajecznicą czy naleśnikami do wyboru były m.in. jajka po benedyktyńsku czy racuszki oraz owsianka. Zimny bufet składał się ze standardowych produktów. Ciepłe napoje były serowane do stolików na życzenie. Wszystko było pyszne i bardzo ładnie podane.

Podczas kolacji zdecydowałam się zamówić sałatę cezar oraz białe wino. Jako czekadełko – fantazyjnie podany ser bryndza. Kolejny plus dla obsługi. Kelner, który przyjmował zamówienie zapytał na ile zostaję w Krakowie, czy jestem tu pierwszy raz i jakie są moje wrażenia z pobytu. Bardzo lubię nawiązywanie interakcji z gośćmi i sama często robię to podczas check – inów.

 

1

 

13

 

3

 

2

 

Podsumowując mój dwudniowy pobyt mogę przyznać że ponownie zauroczyło mnie Miasto Królów. Tym razem mocno przyczynił się do tego pobyt w Indigo. Bardzo wysoka ocena na portalach nie jest przesadzona. Moja ocena również będzie wysoka: 9,5/10!

Dziękuję za miły pobyt całej załodze i mam nadzieję, że do zobaczenia niedługo!

 

6

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *