Kąpiel w kozim mleku

Kąpiel w miodzie i pokój z widokiem na morze w Warszawie, czyli najdziwniejsze zachcianki Gości

Długo wyczekiwany urlop w końcu pozwala mi na opublikowanie nowego wpisu. Dawno mnie tu nie było, a pomysłów w głowie bardzo dużo. Czas więc na kolejny post!

W czasie urlopu zawsze staram się wyjechać chociaż na kilka dni, nabrać dystansu i zmienić otoczenie. Wczorajsze pakowanie uświadomiło mi jak wiele rzeczy jest “niezbędnych” na tygodniowy wyjazdu! Ubrania, dokumenty, aparat, ładowarka, książka, przybory toaletowe i całe mnóstwo innych pozycji z listy. Walizkę cudem udaje się zamknąć, docieram na miejsce i okazuje się, że jednak o czymś zapomniałam. Co robić? Goście, z którymi spotykam się na co dzień w hotelu wiedzą co robić w takich sytuacjach.. Udają się do recepcji przekonani, że na zapleczu znajduje się magiczny kuferek obok którego wystarczy wymówić “abrakadabra” i po chwili wymarzona rzecz się w nim znajdzie. Moją ulubioną bajką wczesnego dzieciństwa był “Zaczarowany Ołówek”, który w obecnej pracy przydałby mi się niezwykle często. Wam też? 😉

Czego zwykle chcą Goście?

Jeżeli jeszcze nie wiecie, to przypomnę, że pracuję w hotelu **, co oznacza, że pomimo często ogromnych chęci, nie każda potrzeba gościa zgłaszana “na teraz” zostaje spełniona. Bardzo się staramy, jednak wydaje mi się, że wiele osób chce to wykorzystać. Standardowe potrzeby zgłaszane prawie każdego dnia to: ładowarki do wszystkich typów telefonów na tej planecie, pasta i szczoteczka do zębów, woda i inne wstawki, które przecież powinny już czekać w pokoju (w hotelach ** nie ma wody w pokojach w standardzie), otwierane szeroko okno, maszynka do golenia, lakier do włosów, rajstopy czy długopis z logo hotelu. Bardziej absurdalne prośby zgłaszane bardzo na serio to między innymi 4 miękkie ręczniki o jednakowym odcieniu bieli, cygaro (hotel o całkowitym zakazie palenia), zabawka dla psa, żarówka o mocy dokładnie 40W, kozie mleko na śniadanie, a nawet 8 poduszek czy nóż do krojenia arbuza. Kilka dni temu do listy recepcyjnego niezbędnika ustalonego przez gości dodałam puste butelki. Opiekun 50 osobowej grupy poprosił o puste plastikowe butelki, aby mógł nalać każdemu uczestnikowi śniadaniowego soku na drogę. Pracując na recepcji nie można się nudzić przyznajcie sami. 🙂

Jeszcze jedno. Jeden z gości zrezygnował ostatnio z pobytu bo nie było w pobliżu pralni samoobsługowej, a nie znalazł o tym informacji na stronie, więc był pewien, że pralka znajduje się na terenie hotelu. Propozycja usług pralni niestety nie przypadła panu do gustu..

Ranking najdziwniejszych zachcianek wg Skyscanner

Wyniki badania przeprowadzonego przez portal Skyscanner (co prawda z 2014 roku, ale przez 3 lata raczej niewiele się zmieniło) pokazują, że jeszcze wiele dziwnych zachcianek przed nami. 🙂 Na liście najbardziej absurdalnych ustanowionej przy udziale 400 pracowników hoteli z całego świata znalazły się:

1. Szklanka wody podawana co godzinę w ciągu nocy

2. 15 ogórków dziennie

3. Toaleta wypełniona wodą mineralną

4. Kąpiel w miodzie

5. Dźwięk dzwoneczków (takich, jakie zwykle zakłada się kozom) ułatwiający zasypianie

6. Wyłącznie prawe udka kurczaka

7. Zdechła mysz

8. Kąpiel w mleku czekoladowym

9. 16 poduszek (dla jednego gościa)

10. Zupa z krokodyla

To jeszcze nie koniec…

Nie mogę nie wspomnieć o prośbach składanych jeszcze przed przyjazdem do hotelu pojawiających się w mailach oraz na różnych portalach rezerwacyjnych. Szczególnie bookingowcy upodobali sobie wpisywanie każdej informacji jako prośby do hotelu. Dostawka dla DZIECKA w wieku 21 lat, bezpłatny parking czy serdeczna prośba o pokój z widokiem na morze w samym sercu stolicy. I mój ulubieniec: “będę się dziś oświadczał w pokoju, proszę o jakąś ładną aranżację z kwiatami i świecami!”.

Mając na uwadze to wszystko jadąc do hotelu nie zgłosiłam żadnej specjalnej prośby! 😉

Chętnie poznam specjalne życzenia gości z Waszych hoteli, podzielcie się nimi w komentarzu.

Pozdrawiam gorąco, Pola.

2 komentarzy do “Kąpiel w miodzie i pokój z widokiem na morze w Warszawie, czyli najdziwniejsze zachcianki Gości

  1. Pewien Azjata prosił ( w zrezerwacji z bookingu ), żeby za oknem nie było ścany …. A cała notka apisana była krzaczkami 😛

  2. Czasami podróżując zastanawiam się z jakiej planety są moi Goście ) . W maju byłam w hotelu *** ( z basenem) w którym w recepcji nie było suszarki , ani tym bardziej w pokoju oczywiście.
    Częstym problemem jest pytanie ( na szczęście przy rezerwacji) jak daleko hotel jest położony od morza 😉 . Dodam,ze chodzi o Krynicę -Zdrój położoną w górach :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *