Goście hotelowi blog

Kategoria: pamiątki z podróży, czyli co zabieramy z hoteli

Wprost uwielbiamy hotelowe gadżety! Ponad 70% Polaków przyznaje się, że zawsze wyjeżdża z hotelu z dodatkowymi drobiazgami. Problem zaczyna się gdy na gadżetach się nie kończy. Zdarzyło mi się widzieć gościa, który zabrał ze sobą dywanik z windy! Kiedy dzielnie niósł swoje trofeum do samochodu zaparkowanego w garażu nie zdawał sobie sprawy, że czujne oko recepcjonistki na służbie wypatrzy wszystko! Uwierzcie lub nie, ale zwrócenie uwagi takiej osobie jest jednym z najbardziej żenujących przeżyć w naszej pracy. To fakt, nie nam powinno być głupio, ale jednak zawsze mam przed tym opory. Nigdy nie wiadomo jak zareaguje przyłapany na gorącym uczynku delikwent.

Najczęstsze reakcje to:

“No przecież hotel nie zbiednieje bez jednego ręcznika”

“Ja nie wiedziałam, że będziecie jeszcze potrzebowali tych szlafroków”

…i uwaga, mój hit:

“Ta żarówka i tak już słabo świeciła”

Przez rozpoczęciem pracy w hotelu nawet bym nie przypuszczała, że dla niektórych z nas podstawowe wyposażenie pokoi jest tak cenne, że rozstanie z nim jest niemożliwe. Co znika najczęściej? Oczywiście ręczniki, przybory do pisania, wieszaki z szafy oraz żarówki. Jednak lista przedmiotów jest znacznie dłuższa i nadal się powiększa.

Ręczniki

Większe gabaryty? Nie ma problemu

Zameldowana przeze mnie para nie mogła oprzeć się pokusie zabrania całego kompletu pościeli z łóżka KingSize. Wymiary kołdry: 220×220 cm plus 2 poduszki. Jak udało się wyjść z budynku nie wzbudzając niczyjej uwagi tej parze? Do tej pory nie mam pojęcia!

Inne przykłady? Stojak na parasole z lobby, gry i zabawki z kącika dla dzieci, sztućce, kubki śniadaniowe, zasłony, baterie z pilota bądź cały pilot, słuchawka prysznicowa oraz wykręcone ze ściany gniazdka! Zdarza się również brak telefonu w pokoju. Dziwicie się? Ja już chyba nie. Chociaż wydaje mi się, że jeszcze wiele przede mną. To, czego jeszcze nigdy nie zabrano z pokoju to już tylko łóżko.

Co na to recepcja? Kochana Pani M! My wiemy, że po kilku pobytach ma już pani kilka kompletów ręczników z naszym logo. Mimo to, zapraszamy ponownie!

I na koniec sytuacja z dnia dzisiejszego

Przy recepcji stoją kosze z jabłkami.

Gość: przepraszam, czy można poczęstować się jabłkiem?
Ja: oczywiście, są przepyszne!

Gość wyjął pokaźnych rozmiarów torbę i “poczęstował się” całym koszem.

P.

9 komentarzy do “Kategoria: pamiątki z podróży, czyli co zabieramy z hoteli

  1. W hotelu, w którym pracuję “zginęły” nam wielkie popielniczki stojące na zewnątrz….czego to ludzie nie wymyślą:)

  2. Hotel 4*, gosc zatachal do swojego pokoju maszyne do czyszczenia butow z korytarza. Ochrona widziala to na monitoringu i musiala pofatygowac sie na pietro po odbior fanta. MAszyna stala juz zapakowana w torbie podroznej.

  3. Ręczniki, piloty czy baterie z nich to standard, ale zdarzają się też ciekawsze braki… np. żarówki. Czasami ginie jedna lub dwie LEDowe, ale tydzień temu ktoś zajumał 4 zwykłe. Gratulacje, stałeś się gościu bogatszy o 20zł.
    Natomiast wczorajszy dzień mnie zaskoczył dosyć mocno. Pani będąca u nas na konferencji ukradła słuchawkę prysznicową razem z wężem.

  4. U nas zniknęły kiedyś dwie poduszki , do dziś się głowie jak to się zmieściło komuś do torby. A druga rzecz to piloty od telewizora które notorycznie znikają w tajemniczych okolicznościach

  5. A wyniósł Wam ktoś z hotelu telewizor 42″? U nas już się zdarzyło. Fakt, ze to było w małej willi wolnostojącej, ale jednak. 🙂

    1. Z największych “pamiątek” to tylko komplet pościeli. Wielka kołdra i dwie poduszki.. Jak??? Do tej pory nie wiemy 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *