drink w hotelu

Typy gości hotelowych. Gość weekendowo – imprezowy

Zastanawiałam się ostatnio z recepcyjnym kolegą, czy gorsze są weekendowe nocki czy niedzielne ranki. Obie opcje zdecydowanie nie należą do moich ulubionych. Mimo, że hotel w którym pracujemy nie znajduje się w najbardziej imprezowej części miasta, to kilka faktów powoduje, że weekendy bywają bardzo ciekawe.

Pierwszy z nich to bliskość klubu z muzyką disco polo otwartego tylko w piątkowe i sobotnie noce. Po imprezie w takim, czy innym miejscu niektórym jest do domu zdecydowanie za daleko. Z tego powodu o 4 rano zjawiają się ekipy “my z chłopakami byśmy się chcieli trochę przekimać”, charakteryzujące się lekkim zaburzeniem umiejętności chodzenia po linii prostej oraz trudnościami z wyjęciem dowodu osobistego. Nie mogę również nie wspomnieć o “Gwiazdach”, które w owym miejscu dostarczają rozrywki śpiewając swoje największe hity, a przed występem szykują się w hotelowym pokoju ciągle dzwoniąc na recepcję, by ktoś zamówił im pizze, przyniósł butelkę szampana czy żelki owocowe (przypomnę tylko, że w ** nie ma room service nawet dla wokalistów). Pewnego razu koleżanka zlitowała się nad nimi i zaniosła na 6. piętro jakieś jedzenie i %. Gwiazdy zapłaciły gotówką czekając, aż kelnerka wyda im 1,50 zł z rachunku opiewającego na prawie 300 zł.

Tak właściwie to znani ludzie i ich zachowania w hotelu to temat na zupełnie osobny wpis. Poza imprezami w klubie weekendy wydają się być doskonałą opcją na zorganizowanie “domówki” ze znajomymi. Nie każdy ma taką opcję w domu, więc wybierają hotelowy pokój. Melduje się zazwyczaj jedna czy dwie osoby z reklamówką ze słonecznikiem pełną brzęczących butelek. W przeciągu następnych godzin, o dany pokój pyta 8 innych osób z podobnym zaopatrzeniem. Wtedy nocka już wie, że nie będzie łatwo. Ranek za to ma nadzieję, że goście wymeldują się o własnych siłach. Służba pięter obawia się, że sprzątanie tego pokoju potrwa dłużej niż zwykle, a kierownik, że będzie musiał wymieniać wykładziny.

Mój najgorszy weekendowy dzień to zdecydowanie pewna niedziela. Godzina wymeldowania, a jeden z pokoi ma zablokowane drzwi i pomimo ciągłego pukania przez koleżanki z HSK nikt się nie odzywa. Spodziewaliśmy się najgorszego. Decyzją kierownika otwieramy pokój specjalnym kluczem. Kobieta cała naga leży w łóżku, obok 3 butelki 0.7, pościel pod łóżkiem, ubrania w lekkim nieładzie. Pani coś tam mamrocze, czyli żyje. Po wezwaniu karetki 3 sanitariuszy prosi nas o pomoc w ubraniu przelewającej się przez ręce imprezowiczki, którą wcześniej jakimś cudem ocucili. W międzyczasie przyjeżdża wezwana przez nas straż miejska, czyli na korytarzu mamy już 6 facetów, 3 pracowników hotelu i nadal prawie nagą kobietę. Zbieranie jej rzeczy troszkę trwa. Po 30 minutach prawie gotowa do wyjścia krzyczy na cały głos: “JA NIGDZIE NIE IDĘ BO GDZIEŚ ZGUBIŁAM SWOJE LEGINSY W PANTERKĘ!!! GDZIE SĄ MOJE LEGINSY W PANTERKĘ???”

W moim grafiku na ten weekend dwa poranki. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że goście tym razem pozwolą spokojnie przetrwać nam do poniedziałku..  Czekam na Wasze historie z weekendowymi gośćmi. Piszcie w komentarzach i na fb.

Trzymajcie się! Pola.

9 komentarzy do “Typy gości hotelowych. Gość weekendowo – imprezowy

  1. Co robisz jak jest właśnie taka sytuacja z domówką w hotelu? Jak reagować na skargi innych gości na hałas?

    1. W miejscu w którym pracuje nie tolerujemy hałaśliwych gości. Impreza imprezą ale bez przesady. Po skargach innych gości reaguje recepcja, potem ochroniarz, a jeśli to nie pomaga wzywamy policję. A jak jest u Ciebie? Pola.

  2. Czepnę się być może detal,ale muszę. Jeżeli wezwaliście karetkę to nie było tam ani jednego sanitariusza. To byli prawdopodobnie ratownicy medyczni. Jeśli już miałby tam być sanitariusz to musiałoby to wydarzenie mieć miejsce z ponad 10 lat temu 😉

  3. A nie macie w regulaminie czasu kiedy można przyjmować gości w hotelu ? My taki punkt mamy i dzięki temu nie musimy męczyć się z “domówką” 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *