Pokojówka w hotelu

Zeszyt rzeczy znalezionych, czyli co zostawiamy w hotelach

Historie na bloga pojawiają się same – wystarczy iść do pracy po wolnym weekendzie i przeczytać kilka maili.. 🙂

Pewna pani zainspirowała mnie dziś do wpisu o rzeczach pozostawianych w hotelach. Zazwyczaj czekamy, aż goście sami zgłoszą się po swoje zguby, jednak tym razem na nocnej szafce została obrączka. Kochane panie z HSK (panie pokojowe) poinformowały mnie o tym znalezisku, więc skontaktowałam się z gościem. Spodziewałam się podziękowań, bo to przecież symbol, pamiątka i takie inne. Usłyszałam jednak, że owa pani będzie u nas “pewnie za jakiś rok na kolejnych targach” to sobie odbierze! Z ciekawości zerknęłam na tę obrączkę.. Rok ślubu: 2014. No cóż.. Symbol czy nie, zamówienie kuriera okazało się opcją zbyt drogą. Być może za rok obrączka wróci na palec zakochanej żony. I tu pojawia się pytanie: czy wasi goście też myślą, że magazyn od rzeczy znalezionych to ich przechowalnia?

Nie ma dnia aby coś nie zostało w pokoju. Mniej wartościowe przedmioty są opisywane i składowane w specjalnym magazynie. Te cenniejsze trafiają do sejfu i staramy się skontaktować z gościem aby odebrał zgubę, co nie zawsze jest proste. Kontakt w sprawie każdej pozostawionej rzeczy byłby niemożliwy, chyba że powstałoby specjalne stanowisko “wysyłka zaginionych ładowarek”. Oczywiście minimum jedna osoba na pełen etat przy średniej wielkości hotelu 😀 Czas, jaki hotel magazynuje zguby jest tak naprawdę uzależniony od decyzji osób zarządzających. Najczęściej jest to dwa lata. Po tym czasie trzeba zwolnić przestrzeń na kolejne tajemnicze znaleziska skrzętnie opisywane w zeszycie rzeczy znalezionych.

TOP 5 rzeczy pozostawianych w hotelach

Aby przygotować tę listę (oczywiście na przykładzie miejsca, w którym pracuje) przewertowałam wcześniej wspomniany zeszyt od góry do dołu. Okres przeprowadzonego badania: 1,5 roku.

  • Na ostatnim miejscu: zabawki. Lalki, misie, samochodziki, gry, puzzle itp.
  • Kolejne 3 miejsca to: ubrania (wszystkie możliwe części garderoby), książki i kosmetyki.
  • Miejsce 1: ładowarki! Kilogramy ładowarek. To telefonów, tabletów a nawet laptopów.

Każda rzecz trafia do osobnej koperty lub woreczka, jest odpowiednio opisana i czeka, czy właściciel będzie tęsknił na tyle, żeby się po nią zgłosić. Bywa tak, że ktoś zgłasza się po grzebień, szczoteczkę do zębów, bądź maskotkę reniferka zostawioną dwa lata temu w maju, a może w październiku. Niestety, w większości przypadków mija odpowiedni czas, a całe kartony miesiąc po miesiącu lądują w koszach na śmieci. Spotkałam się z sytuacją gdy gość wrócił po kończący się (dosłownie kilka kropel) żel pod prysznic znanej marki na A (wartość około 10 złotych). Pokojówka widząc taką ilość kosmetyku wyrzuciła opakowanie. Po kilku godzinach “nurkowała” w pojemniku na śmieci, bo gość żądał, aby natychmiast zwrócono pozostawioną rzecz. Niestety poszukiwania okazały się nieudane, więc pani została przeproszona, a pokojowa musiała odkupić żel z własnych funduszy i przesłać na drugi koniec Polski.

Warto wspomnieć co zostaje od razu wyrzucane przy sprzątaniu pokoju. Są to przede wszystkim wszystkie produkty spożywcze- otwarte lub zamknięte. Alkohol, napoje, słodycze itp. Nie przechowuje się także bielizny. Koronkowe stringi czy drogie bokserki od razu wylądują w koszu na śmieci. Szczoteczki do zębów (no chyba, że są elektryczne) oraz jednorazowe maszynki do golenia również.

Najdziwniejsze rzeczy pozostawione w hotelu

Nie mogłabym zakończyć tego wpisu bez “perełek” czyli najdziwniejszych rzeczy, które panie pokojowe napotkały podczas sprzątania pokoi. Raz na jakiś czas można bardzo się zdziwić zaglądając pod łóżko czy do szafy. Historia sprzed około roku: Pani H. wchodzi do pokoju i zaczyna zmieniać pościel. Pod prześcieradłem znajduje charakterystyczną żółtą reklamówkę ze sklepu spożywczego. Postanowiła sprawdzić czy w środku nie ma śmieci. Ku jej zdziwieniu zobaczyła plik banknotów. Było tam 20 tysięcy euro. Poinformowani goście byli już 500 km poza granicami Polski, a w podziękowaniu dla pani H. przywieźli… butelkę wódki. Jak widać umowne znaleźne można wypłacać też w procentach… Kolejna sytuacja. Otrzymaliśmy maila, żeby dokładnie sprawdzić czy po pobycie w pokoju XXX nic nie zostało. Po sprawdzeniu okazało się, że był to wibrator. Bywają też pejcze i kajdanki, sztuczne szczęki w szklankach, bilety na samolot, paszporty, klucze do mieszkania czy samochodu, gazety o tematyce erotycznej i wiele, wiele innych.

Na koniec historia gościa, który jeszcze na długo pozostanie w pamięci recepcji. Pan X. raz w tygodniu rezerwował nocleg w tym samym pokoju. Gdy dany pokój nie był dostępny strasznie się denerwował i przekładał rezerwację. Sytuacja trwała kilka tygodni i recepcja zaczęła się zastanawiać o co chodzi. Przy bardzo dokładnym sprawdzeniu ulubionego pokoju okazało się, że za zabudowanym grzejnikiem wepchnięta została dość nietypowa “zabawka” w kształcie kobiety, którą trzeba najpierw napompować. Po odkryciu tajemnicy pana X. dyskretnie poprosiliśmy, aby zabierał ze sobą po każdym pobycie CAŁY swój bagaż, aby nic nie zostawało w pokoju. Jak się pewnie domyślacie już się nie pojawił.

P.S. zapytałam dziś moją ulubioną panią z HSK co goście według niej zostawiają najczęściej. Jej odpowiedź “no jak to co? BAŁAGAN!!!”

To tyle na dziś! 🙂

Czekam na Wasze historie pod tym wpisem. Zaglądajcie też na facebook’owy fanpage

P.

5 komentarzy do “Zeszyt rzeczy znalezionych, czyli co zostawiamy w hotelach

  1. Znajdy to moj ulubiony temat!
    W naszym hotelu znajdy trzymamy przez 3 miesiace. I mamy jedna zasadę, jesli nie sa to dokumenty to NIGDY nie kontaktujemy się z gosciem. Moja kolezanka z działu HSK nieomal pracy nie straciła przez dobroć serca. Pokojowa przyniosła jej znaleziony tekefon, na wyswietlaczu dwa nieodebrane od “mama”, oddzwoniła z prośbą aby syn skontaktował sie z hotelem aby odebrac pozostawiony tekefon. Co sie okazalo? Ze pod hasłem mama byla zapisana żona ktora bardzo zdziwiła wizyta meza w hotelu pod jej nieobecność w domu. Maz pozniej zrobil aferę na caly hotel ze nasz hotel rozbił mu małżeństwo.
    Dziwne przedmioty? Oto lista moich ulubionych: sztuczna szczeka, aparat słuchowy, laska, 5 wycieraczek pod drzwi, pistolet z pudełkiem amunicji, wiadro grzybów, mundur wojskowy, wałek do ciasta…
    Ciekawe tez jest to po co ludzie sie zgłaszają a co u nas zostaje. Leży zegarek wart 30000, telefony, biżuteria itp. A dwa razy już wydawałem maskotki. W jednym przypadku pan byl tak szczesliwy ze az mnie przytulił. Maskotkę dostal id córki na wyjazd służbowy i bal sie wrocic do domu i sprawić dziecku przykrość. Widac wartość sentymentalna jest duzo ważniejsza od wartości materialnej. Miło… 🙂 wysyłaliśmy rowniez reklamówkę baaardzo brudnej bielizny, koszt wysyłki to jedynie 130€. Rowniez dziwi mnie wysyłka ładowarek ktore mozna kupic za 15zl a ludzie za wysyłkę płaca 37zl.
    No i moj hit… zjawia się pani na recepcji i informuje ze zostawiła jabłko. Recepcja dzwoni do mnie i przekazuje słuchawkę. No wiec dopytuje jakie to jabłko. iPad, iPod, iPhone czy co? Nie, jabłko do jedzenia… parsknąłem śmiechem bardziej niż powinienem. No ale cóż, biegiem do pani pokojowej i okazuje sie ze faltycznie, bylo… tylko ze pani je zjadla. W sumie ciezko miec do niej pretensje, wiec złapałem za reke i sprint do gastronomii. Przegrzebalismy skrzynkę jabłek i wybralismy jakies podobne, zaniosłem pani. Fuknęła jedynie że strasznie długo i poszła…
    Kiedyś jeszcze znaleźliśmy dziecko, ale w tym wypadku nie wkładaliśmy go do woreczka i magazynu. Na szczęście rodziców znalezlismy po 20 minutach 😉

  2. Tak, to prawda, ładowarki i ładowarki.. Wygrywają! Jak to czytam mam wrażenie że pracujeszyw moim hotelu 🙂 ta sama sytuacja z resztą żelu.. Goście kiedyś zostawili u nas tableta.. Upomnieli się po 3 tygodniach! Bo im się zapomniało… Hahaha

    1. Z tabletami to już dzwonimy do gości jak mamy kontakt. Ale z ciekawszych rzeczy leży jeszcze pęk kluczy i czeka na odebranie już miesiąc.. 😀

  3. Oooo u nas już były dildo, koszulki, wódka, kieliszki do wódki, bigos, prezerwatywy. Za to jak miałam praktyki w jednym z gwiazdkowych hoteli jednej z sieci to będą na j.m, znalazłyśmy sztuczną pochwę i woreczek marihuany – takie wesołe towarzystwo było z Korei 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *